Metamorfoza klasy szkolnej w Szkole Podstawowej nr 21 w Częstochowie

← Back to the Portfolio
 Dziś opowiemy Wam o czymś niezwykłym, a mianowicie: o zaufaniu, współpracy, przyjaźni i miłości do dzieci. Oto opowieść o naszej wakacyjnej akcji malowania, a raczej metamorfozy klasy szkolnej.

Historia zaczęła się dość niewinnie. Zebranie szkolne, podekscytowani rodzice i wychowawczyni, która nieśmiało pyta czy potrafimy, możemy pomalować brudne już ściany klasy. I tu zaskoczenie, nikt nie chowa głowy w piasek i chętnie osoba za osobą zgłasza się do malowania. Wtedy już wiedzieliśmy, że to wyzwanie również, a może i przede wszystkim dla nas. Kolejne zebranie za dwa tygodnie, do tego czasu mamy przygotować zestawienie materiałów i zaproponować kolory – czy zostają takie same czy może coś zmieniamy. No i zaczęło się. :) Setki obejrzanych klas z całego świata, analizy, przemyślenia,rozmowy…

CEL

Nasz cel był prosty. Za punkt honoru postawiliśmy udowodnić sobie i innym, że można niewielkim kosztem i wspólną pracą rodziców odmienić klasę szkolną. Jej ściany, a zwłaszcza płytki  prawdopodobnie pamiętają jeszcze mnie z lat dziecinnych. Kolejnym wyzwaniem była tzw. LAMPERIA. Jak ją zlikwidować, przemalować a może ukryć? Czy Wy sami myśląc o szkole nie widzicie tych długich korytarzy wymalowanych śliską, zimną lamperią? Nie mogliśmy się pogodzić z tym, że musi zostać.

KONCEPCJA

Wtedy pojawił się pomysł, że skoro nie możemy jej zlikwidować, to może odwrócimy role i właśnie ona będzie tą wisienką na torcie. :) W głowie mieliśmy słowa wychowawczyni, która opowiadała nam jak ważną rolę w pierwszej klasie będą grały kredki i…. I już pomysł gotowy: z lamperii stworzymy kredki ! :) Postanowiliśmy też nieco uporządkować meble oraz inne elementy klasy: odmienić i unowocześnić kącik łazienkowy, kącik dla wychowawczyni, przemalować karnisze, zmienić firanki, wymienić kontakty, zorganizować nowe miejsce na worki ze strojem sportowym, poukładać tablice ścienne i  meble na tylnej ścianie tak, by nie wprowadzały dodatkowego chaosu. Ale to nie wszystko, zaryzykowaliśmy i tuż przy drzwiach zaproponowaliśmy zastosować farbę magnetyczną, która zastępując kolejne tablice korkowe  pozwoli na dowolne przyczepianie dodatkowych informacji.  Podczas prezentacji koncepcji zarówno wychowawczyni jak i rodzice obdarzyli nas niezwykłym zaufaniem i powierzyli nam nadzór nad całością metamorfozy naszej klasy.

REALIZACJA

Na realizacje mieliśmy przeznaczone kilka dni. Jednak jak to bywa w starym budownictwie zawsze pojawiają się nieoczekiwane niespodzianki i nasza praca trwała się o wiele wiele dłużej. Do pracy zgłosili się wspaniali, bardzo pracowicie i radośnie nastawieni do życia rodzice. Nie przeszkadzały im odpadające sufity, odklejające się farby, kurz, brud i wielogodzinne machanie wałkiem czy mopem. To był naprawdę wspaniały czas, w którym mogliśmy się poznać i zaprzyjaźnić.

Dziś możemy z szczerze powiedzieć, że jesteśmy dumni z naszej klasy. Choć wiele rzeczy zostało w niej z poprzedniego wcielenia dziś żyje ona zupełnie innym życiem. Kredki pomagają dzieciom w matematyce, tablica magnetyczna przyciąga uwagę nie tylko dzieciaków, wychowawczyni ma swój kącik na przybory szkolne, a stara zniszczona „łazienka” dziś świeci czystością. A co najważniejsze klasa jest pełna radości i koloru. I wszystko  dzięki naprawdę niewielkiemu wkładowi finansowemu rodziców.

Naszym największym marzeniem jest, by nasze dzieci dorastały w pięknych przyjaznych wnętrzach, by właśnie w nich budowały swoje przyszłe życie. Wierzymy, że nasza wakacyjna akcja metamorfozy zwykłej  klasy szkolnej  przyniosła wiele radości nie tylko nam, ale będzie ją rozsiewać na przyszłe pokolenia.

A rodzicom i wychowawczyni klasy Ia za współpracę serdecznie DZIĘKUJEMY.

  • Filed under: wnętrza publiczne